Źródło zdjęcia ilustracyjnego: gmina.dlugoleka.pl
W ciągu kilku ostatnich lat z miast, przede wszystkim z Wrocławia, do okolicznych gmin oficjalnie przeprowadziło się znacznie ponad 30 tysięcy osób. Nieoficjalnie skala tych migracji może być nawet dwukrotnie większa, niż wynika to z rejestru PESEL, ponieważ nie wszyscy od razu meldują się w nowym miejscu zamieszkania.
Według danych GUS w ciągu ostatnich pięciu lat ponad 30 tysięcy mieszkańców miast oficjalnie zameldowało się w gminach otaczających stolicę Dolnego Śląska, jednak rzeczywista liczba mieszkańców gmin podmiejskich jest jeszcze większa. Eksperci podkreślają, że wiele osób przeprowadza się na przedmieścia, nie zmieniając oficjalnego miejsca zamieszkania.
Najwięcej nowych mieszkańców spośród podmiejskich gmin przyciągnęła Długołęka, która od lat jest liderem migracji z Wrocławia. To gmina, która rozwija się w zawrotnym tempie – jeszcze na początku XXI wieku liczyła zaledwie 17 tysięcy mieszkańców, a dziś jest ich już ponad 43 tysiące, przyciągając aż 5415 nowych mieszkańców z miasta w latach 2020–2024.


Drugie miejsce na podium podmiejskich „sypialni” zajmuje gmina i miasto Miękinia, które w ostatnich latach przyciągnęło 4774 nowych mieszkańców z Wrocławia. Ten samorząd został uwzględniony łącznie jako miasto i gmina, ponieważ Miękinia dopiero od 2023 roku uzyskała status miasta.
Na kolejnych pozycjach znajdują się obszar wiejski Siechnice z wynikiem 3011 osób, Kąty Wrocławskie – 2841 mieszkańców oraz gmina Kobierzyce – 2563 osoby. Warto zauważyć, że nawet gmina Oleśnica, położona znacznie dalej od Wrocławia, odnotowała napływ 1976 nowych mieszkańców z miasta.
Źródło zdjęć ilustracyjnych: gazetawroclawska.pl / Jerzy Wójcik
