Skala wandalizmu na przystankach we Wrocławiu. Foto: Prezydent miasta Jacek Sutryk
Wandale coraz częściej niszczą przystanki komunikacji miejskiej we Wrocławiu. Od początku roku uszkodzono już dziesiątki szyb, a koszty napraw liczone są w setkach tysięcy złotych.
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk poinformował w mediach społecznościowych o rosnącej skali zniszczeń infrastruktury przystankowej w mieście. Jak przekazał, od początku 2026 roku wandale wybili już blisko 50 szyb na przystankach w różnych częściach Wrocławia.
Według danych miasta koszty napraw osiągnęły już około 225 tysięcy złotych. Szczególnie kosztowny okazał się maj, ponieważ samo usuwanie skutków wandalizmu w tym miesiącu pochłonęło około 210 tysięcy złotych.
Dla porównania władze miasta przypominają, że miesięczny budżet przeznaczony na utrzymanie całej infrastruktury przystankowej we Wrocławiu wynosi około 250 tysięcy złotych. Obejmuje on między innymi wiaty, ławki, słupki oraz pylony informacyjne.



Problem dotyczy nie tylko wybitych szyb. W maju odnotowano również około 60 zgłoszeń związanych z graffiti. W ramach akcji „Picasso” MPK Wrocław wyczyściło już niemal 2 tysiące wiat przystankowych.
Prezydent miasta zwrócił się także do mieszkańców z apelem o reagowanie na akty dewastacji.
„Jeśli są Państwo świadkami dewastacji lub mają informacje o sprawcach, proszę o kontakt z policją. Tylko wspólnie możemy skutecznie dbać o nasze miasto i zatrzymać bezmyślne niszczenie publicznej przestrzeni” ,– napisał Jacek Sutryk.
Niszczenie mienia publicznego w Polsce jest przestępstwem zagrożonym karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Odpowiedzialność za takie czyny ponoszą także osoby, które ukończyły 17 lat.
Dodatkowo coraz więcej przystanków we Wrocławiu objętych jest monitoringiem, a policja zapowiada zdecydowane działania wobec sprawców wandalizmu.
