Stare Miasto, Wrocław. Foto: mWrocław
Dolny Śląsk od lat należy do najszybciej rozwijających się regionów Polski, jednak nie wszystkie miasta korzystają z tego trendu w równym stopniu. W wielu miejscowościach liczba mieszkańców systematycznie maleje, a problem depopulacji staje się coraz bardziej widoczny.
Choć Wrocław i największe ośrodki regionu nadal przyciągają nowych mieszkańców, wiele mniejszych miast na Dolnym Śląsku zmaga się z odwrotnym zjawiskiem. Z danych analizowanych przez portal Gazeta Wrocławska na podstawie statystyk Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że część miejscowości od kilkunastu lat notuje wyraźny spadek liczby ludności.
Eksperci wskazują, że przyczyn tego procesu jest kilka. Jedną z najważniejszych pozostaje niekorzystna sytuacja demograficzna – w wielu miastach rodzi się mniej dzieci, niż wynosi liczba zgonów. Jednocześnie młodzi ludzie coraz częściej wybierają przeprowadzkę do większych ośrodków miejskich lub wyjazd za granicę.
To właśnie Wrocław, a także inne duże miasta, przyciągają mieszkańców szerszym rynkiem pracy, dostępem do uczelni wyższych oraz większą liczbą możliwości rozwoju zawodowego. W efekcie wiele mniejszych miejscowości stopniowo się starzeje, a liczba osób w wieku produkcyjnym systematycznie spada.
Problem nie dotyczy jednak wyłącznie Dolnego Śląska. Podobne zjawiska obserwowane są w całej Polsce. Coraz niższa liczba urodzeń, starzenie się społeczeństwa oraz migracje do dużych aglomeracji sprawiają, że wiele mniejszych miast i gmin traci mieszkańców z roku na rok.
Analiza została przygotowana na podstawie danych GUS oraz porównania aktualnych statystyk z danymi z 2011 roku. Dzięki temu możliwe było wskazanie miejscowości, które w ostatnich latach odnotowały największy spadek liczby ludności.
