fot. mWrocław
Letnie miesiące to okres wzmożonego ruchu na drogach i jednocześnie wyraźny wzrost liczby wypadków. Eksperci ITS przypominają, że wakacje nie oznaczają przerwy od ostrożności i zasad bezpieczeństwa.
Wakacje to czas wyjazdów, większej swobody i częstszego korzystania z rowerów, motocykli, hulajnóg elektrycznych oraz innych form transportu osobistego. Niestety, jak pokazują dane Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS, to również najbardziej niebezpieczny okres w roku na drogach.
Z analiz wynika, że nawet jedna trzecia wszystkich wypadków drogowych w Polsce przypada na miesiące letnie. W latach 2023–2025 w lipcu i sierpniu odnotowano blisko 13 tysięcy zdarzeń drogowych. Zginęło w nich ponad tysiąc osób, a około 15 tysięcy zostało rannych.
Najczęściej poszkodowani to kierowcy samochodów, ale coraz częściej w statystykach pojawiają się także piesi, rowerzyści, motocykliści oraz użytkownicy e-hulajnóg i urządzeń transportu osobistego. Według ekspertów ITS szczególnie niepokojący jest wzrost liczby wypadków z udziałem UTO – w ostatnim roku było ich o około 50 procent więcej niż wcześniej.
Specjaliści wskazują, że przyczyny zdarzeń powtarzają się od lat. Najczęściej są to nadmierna prędkość, brak przestrzegania przepisów oraz rezygnacja z podstawowych zabezpieczeń, takich jak kaski. Właśnie te elementy najczęściej decydują o skutkach wypadków.
Instytut przypomina również o nowych przepisach. Minimalny wiek do samodzielnej jazdy e-hulajnogą i UTO to obecnie 13 lat, a dzieci i młodzież do 16. roku życia mają obowiązek noszenia kasku podczas jazdy rowerem, hulajnogą elektryczną i innymi podobnymi urządzeniami. Brak kasku może skutkować mandatem w wysokości 100 zł.
