Źródło zdjęcia: TOnZ Legnica
„Ptak siedzi i się nie rusza!” – usłyszała o 7.30 w słuchawce wolontariuszka. Chwilę później, w niedzielny poranek, zorganizowała akcję ratunkową dla dużego ptaka drapieżnego.
Jak informuje Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Legnica, zgłoszenie dotyczyło myszołowa, który był wyraźnie osłabiony i nie był w stanie odlecieć. Mimo że wolontariuszka wróciła późno w nocy z pracy, natychmiast odebrała telefon i rozpoczęła organizowanie pomocy.
Na miejsce szybko zareagował przedstawiciel Fundacja Ochrony Przyrody i Rozwoju Turystyki FOPiT Gobi, prowadzącej ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt w Raczkowej pod Legnicą. Myszołów trafił pod specjalistyczną opiekę.
Pierwsze informacje są dobre. Ptak był mocno osłabiony, ale nie ma złamań ani poważnych obrażeń. Został nakarmiony, otrzymał glukozę i witaminy. Obecnie przebywa w izolatce i dochodzi do sił.
